Im dłużej interesuję się i wygląda na to, że coraz bardziej integruję z branżą audio, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że w szeroko rozumianych kręgach Hi-Fi i High- End nie tyko wszyscy się ze sobą znają, lecz stanowią mniej bądź bardziej dosłownie jedną wielką rodzinę. Co prawda stopień wzajemnych relacji znacznie odbiega od tego, co znamy np. ze sceny rockowej, ale spokojnie można byłoby spędzić kilka długich zimowych wieczorów śledząc losy poszczególnych bohaterów. Mamy bowiem do czynienia, nie tylko z wielopokoleniowymi firmami w stylu VPI, czy Wilson Audio, lecz również z bytami równoległymi jak VTL i Manley Labs, czy też Vitus Audio i Alluxity. Nie inaczej jest też na naszym rodzimym podwórku, wystarczy bowiem wspomnieć o znanej od lat marce Struss Audio prowadzonej przez prawdziwego weterana – pana Zdzisława Hrynkiewicza-Strussa, jak i dopiero pracującej na swoje konto i swoją renomę firmie Struss pana Jacka Hrynkiewicza-Strussa – syna ww. pana Zdzisława. Pozwolą Państwo, że faktu zbieżności nazw, z dość oczywistych względów, komentować nie będę, jednak niejako na wstępie jedynie nadmienię, iż powiązania rodzinne spokojnie możemy zostawić na boku, gdyż zdecydowanie istotniejszym, przynajmniej z naszego punktu widzenia, jest oferowany przez owe byty asortyment. I tak, mająca już swoje przysłowiowe pięć minut na naszych łamach Struss Audio zajmuje się wyłącznie zagadnieniami wzmocnienia, co nader namacalnie udowodniła integra DM 250, natomiast Struss skupia się okablowaniu audio i kolumnach. W dodatku, operując na zdecydowanie bardziej przystępnych pułapach cenowych, swoje portfolio podporządkowuje dewizie „najlepszy produkt za rozsądne pieniądze”. Proszę się jednak niepotrzebnie nie stresować, gdyż bynajmniej nie postanowiliśmy brać pod lupę otwierających ofertę łączówek z pułapu 200 – 250 PLN, lecz dzięki uprzejmości producenta mogliśmy przyjrzeć się i przysłuchać jego topowemu przewodowi głośnikowemu o symbolu S-2.
(….)